Najpierw musi powstać książka, bez tego ani rusz. Statystyczna powieść zawiera 370–400 tysięcy znaków ze spacjami.
A jeśli już ją napisałaś, to największą część roboty masz za sobą. Bardzo Ci tego gratuluję! To nie lada wyczyn, o którym marzy wielu, ale nie wszystkim udaje się tego dokonać.
Ale co dalej?
Jeszcze kilka kroków przed Tobą.
-
1. Betaczytelnicy – zanim oddasz tekst w profesjonalne ręce, warto przesłać go do sprawdzenia kilku osobom, które lubią czytać i znają się na rzeczy. Mogą nie tylko wskazać Ci lepsze i gorsze fragmenty, ale przede wszystkim otrzymasz od nich pierwszy feedback na temat ogólnego wydźwięku napisanej przez Ciebie historii.
-
2. Redakcja – wybierz właściwego redaktora, który przeanalizuje treść Twojej książki wzdłuż i wszerz. Warto zadbać o jakość tekstu, gdyż od tego zależy powodzenie Twojej publikacji. Redaktor zagłębi się w jej wszystkie warstwy, wskaże niespójności i zasugeruje zmiany.
-
3. Korekta – możesz – ale nie musisz! – dać tekst do drugiego czytania. Redaktor nie jest w stanie usunąć wszystkich błędów, więc byłoby dobrze, gdyby ktoś jeszcze mógł spojrzeć na Twój tekst
i go doszlifować. -
4. Okładka, ilustracje – teraz będzie dobry moment, żeby znaleźć grafika, zaklepać termin i dogadać szczegóły w sprawie okładki i ilustracji (jeśli ich potrzebujesz).
-
5. Składacz – to on ułoży tekst tak, jak finalnie będzie wyglądał w e-booku lub w wydrukowanym egzemplarzu (według wcześniej ustalonych wytycznych).
-
6. Korekta po składzie – jeszcze zanim tekst pójdzie do druku, ważne jest, by sprawdzić,
czy nie występują w nim błędy składu, które utrudniają wizualny odbiór tekstu. To np. pojedyncze litery zostawione na końcu wersów (jak „i” czy „w”), źle ułożone pierwsze lub ostatnie wersy
na początku/końcu strony, nieodpowiedni podział wyrazów itp. -
7. Druk – no i nastał ten czas, kiedy trzeba ustalić rodzaj papieru i jego grubość. Będziesz musiała również podjąć decyzję co do liczby egzemplarzy.
Jeśli zdecydujesz się opublikować swoją książkę w wydawnictwie, to wiele z tych kwestii będzie odbywać się za kulisami i o część nie będziesz musiała się wcale martwić.
Jeśli jednak wybierzesz self-publishing, to staniesz się odpowiedzialna za każdy z tych kroków. Pamiętaj wówczas, że każdy ze specjalistów ma swój grafik i inne projekty, nad którymi pracuje. W kwestiach dostępności musisz odzywać się do nich z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, aby nie spotkał Cię zawód.
Mam nadzieję, że wyjaśniłam Ci, jak przebiega proces wydawniczy. A jeśli wciąż masz pytania, zapraszam Cię do kontaktu.

